Sukces Eli

Historia transformacji biznesowej i osobistej

Cześć, mam na imię Ela i swoją współpracę z Bartkiem, taki mentoring, zaczęłam jakoś w marcu. Co mnie ujęło pierwsze, chyba obejrzałam z tego co pamiętam, to obejrzałam nagranie. Jak nigdy wcześniej nie myślałam o żadnym mentoringu, tak, kurczę, pojawiła mi się taka myśl w głowie, że może to jest to, że, że jednak może potrzebuję tego wsparcia.

Miałam pracę całkiem, że tak powiem, odrębną od jakichś tam treningów, czyli zajmowałam się całkiem czymś innym. I mimo tego, że od bardzo długiego czasu, od kiedy pamiętam, gdzieś tam ten sport był w moim życiu, no to były i sporty walki, i kalistenika, i od jakichś 9 lat też siłownia, to była tam taka niepewność, czy ja sama dam radę.

I gdzieś jak zobaczyłam ten właśnie filmik Bartka, to mega spodobało mi się to, że w jaki sposób on przekazuje informacje, w jaki sposób mówi do człowieka. Też ujęła mnie jego historia, on sam dużo przeszedł, gdzieś tam były te wzloty i upadki, a jednak jest w takim miejscu, w jakim jest.

I takie osoby właśnie, które przeszły w życiu pewną drogę, są w stanie bardziej nam pomóc niż osoba, która gdzieś tam nauczyła się tej wiedzy. Bo jak to mówią, najlepiej uczymy się na własnych błędach, niestety. No ale dzięki Bartkowi i mentorowi można wiele takich błędów pominąć.

Wiadomo, jesteśmy tylko ludźmi i będziemy te błędy popełniać, ale tak jak już wcześniej wspomniałam, człowiek uczy się na błędach i zawsze mamy tego mentora, który gdzieś tam na tą dobrą drogę z powrotem nas naprowadzi.

Z tego miejsca, w którym jestem dzisiaj, nie minęło wcale dużo czasu, bo marzec, kwiecień, maj. W tym czasie ja jeszcze pracowałam, byłam gdzieś tam w tej swojej pracy, ale gdzieś tam szykowałam się do tego, aby zmienić tą swoją profesję. Mogę powiedzieć, że jestem mega zadowolona, jestem mega zadowolona i szczęśliwa. I to było najlepsze co mogłam zrobić w swoim życiu. Się śmieję zawsze do Bartka, że życie mnie przygotowywało do tego momentu.

I co, teraz 7 maja puściłam kampanię reklamową, zarobiłam już praktycznie, no, prawie 20 000, więc jestem w szoku, jestem szczęśliwa, mega zadowolona, robię to co kocham.

Podsumowując, czy warto? Warto, to jest mało powiedziane. Trzeba. Fajne jest to, że Bartek, on zawsze jest. On zawsze jest w każdym momencie, kiedy ja potrzebuję pomocy, mam jakieś pytanie, on zawsze jest. A jeżeli ma coś do zrobienia, to ja wiem, że on odezwie się jak najszybciej będzie mógł.

To jest fajne, nie zostajemy sami przez to pół roku mentoringu. Cały czas jesteśmy zaopiekowani. Gdzieś tam właśnie Bartek i jego zespół, nie mam słów, żeby po prostu to opisać. To są ludzie z prawdziwego zdarzenia i którzy, chcesz czy nie chcesz, oni ci po prostu pomogą. Czy masz te wątpliwości, czy nie masz, prędzej czy później osiągniesz sukces.

Aplikuj: czy studio ma u Ciebie sens?